Pogoda Weekend
zdj. poglądowe
Nowcasting

Tatry i Karkonosze w deszczu i chłodzie, na wschodzie Polski nawet 18°C. Dane IMGW

Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) w czwartek rano, 11 czerwca 2026 roku, na Śnieżce termometry wskazywały 1,9°C przy opadzie 11,5 mm i wietrze do 17 m/s, a na Kasprowym Wierchu w ciągu doby spadło 38,0 mm deszczu. Tymczasem w Zamościu i Terespolu na wschodzie kraju było ponad 17°C.

Zaktualizowano 12 cze 20262 min czytania

Lodowaty poranek na szczytach

Według danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) z sieci stacji synoptycznych, w czwartek 11 czerwca 2026 roku o godzinie 7:00 na Śnieżce (1602 m n.p.m.) temperatura wynosiła zaledwie 1,9°C, a w ciągu poprzedzającej doby spadło tam 11,5 mm opadu przy wietrze osiągającym 17 m/s, czyli około 61 km/h. Stacja na szczycie Śnieżki, najwyższego szczytu Karkonoszy, słynie z jednych z najtrudniejszych warunków pogodowych w Polsce — ze względu na wysokość i ekspozycję notuje się tam temperatury wyraźnie niższe i silniejszy wiatr niż w pozostałej części kraju. Przy takiej kombinacji temperatury i wiatru wartość wskaźnika chłodu wiatru (wind chill) spada do około -6°C — warunki bardziej zimowe niż letnie, mimo kalendarzowo trwającego lata.

Kasprowy Wierch i Zakopane pod wodą

Jeszcze więcej deszczu spadło na Kasprowym Wierchu (1987 m n.p.m.) — 38,0 mm w ciągu doby przy temperaturze 3,0°C i znacznie słabszym wietrze, wynoszącym 3 m/s. W samym Zakopanem stacja IMGW zmierzyła aż 50,6 mm opadu, a temperatura wyniosła 10,4°C. Tak wysokie sumy dobowe w Tatrach to efekt utrzymującej się od kilku dni nad południem Polski wilgotnej i niestabilnej masy powietrza.

Wschód kraju w letnich temperaturach

Zupełnie inny obraz pogody widać we wschodniej i północnej części Polski. Najcieplej o 7:00 było w Zamościu — 18,0°C, niewiele chłodniej w Terespolu (17,8°C), Przemyślu (17,3°C), Białymstoku (17,1°C) i Włodawie (17,0°C). Powyżej 16°C było też w nadmorskim Świnoujściu (16,8°C), a w Siedlcach i Lublinie termometry wskazywały odpowiednio 15,8°C i 15,4°C. Różnica między najcieplejszym Zamościem a lodowatą Śnieżką sięgnęła więc ponad 16°C — i to tylko w odczytach termometru, bez uwzględnienia chłodzącego efektu wiatru w górach.

Ulewy sięgają też nizin

Deszcz nie ominął jednak również nizinnej części kraju. Najwyższe dobowe sumy opadu zanotowano w Warszawie (30,6 mm), Opolu (30,3 mm), a także w Ostrołęce i Wieluniu (po 30,0 mm) oraz w Sandomierzu (28,3 mm) i Łodzi (26,7 mm). Wysokie sumy opadu utrzymały się też w Kłodzku i Nowym Sączu (po 25,0 mm) na południu kraju.

Skąd takie kontrasty

Tak duże różnice temperatur między górami a wschodnią Polską w jednym momencie doby wynikają przede wszystkim z wysokości nad poziomem morza oraz z przebiegu frontów atmosferycznych, które w różny sposób oddziałują na poszczególne regiony kraju. W górach dodatkowy spadek temperatury wywołują intensywne opady i silny wiatr, typowe dla niestabilnej, frontalnej pogody, podczas gdy nad wschodnią Polską utrzymuje się jeszcze cieplejsza i bardziej wilgotna masa powietrza napływająca znad wschodniej Europy. W kolejnych godzinach front opadowy będzie przesuwał się w głąb kraju, więc podobne kontrasty mogą się jeszcze przez pewien czas utrzymywać.

Natalia O.
Natalia O.

redactor

Redaktorka z blisko 10-letnim doświadczeniem. Kontakt: redakcja@pogodaweekend.pl