
Zima wróci do Polski jeszcze w kwietniu? Modele pokazują konkretny termin i możliwy śnieg
Kwiecień nie rozpieszcza pogodą, a najnowsze prognozy mogą niektórych zaskoczyć. Wiele wskazuje na to, że pod koniec miesiąca do Polski znów napłynie bardzo chłodne powietrze.
Modele wskazują na nagłe ochłodzenie
Z wyliczeń modeli pogodowych, takich jak GFS i ECMWF, wynika, że przełom tygodnia może przynieść wyraźne załamanie pogody.
Już około weekendu 25–26 kwietnia nad Polskę zacznie spływać chłodne powietrze z północy. To typowa sytuacja dla wiosny, kiedy dochodzi do dynamicznych zmian w układzie barycznym. Najpierw pojawią się opady deszczu, ale wraz ze spadkiem temperatury mogą one przechodzić w deszcz ze śniegiem, a miejscami także w sam śnieg.
Czy naprawdę spadnie śnieg?
Scenariusz ze śniegiem jest możliwy, ale nie będzie to powrót zimy w pełnym znaczeniu tego słowa.
Największe szanse na biały krajobraz pojawią się:
w godzinach nocnych i porannych
w rejonach wyżej położonych
lokalnie także na nizinach
Jeśli śnieg się pojawi, będzie raczej krótkotrwały i symboliczny. Modele sugerują pokrywę rzędu 1–2 cm na nizinach. W górach opady mogą być wyraźniejsze.
Temperatury znów spadną poniżej zera
Ochłodzenie będzie odczuwalne nie tylko w dzień, ale przede wszystkim nocami.
Prognozy wskazują:
- w dzień najczęściej od 10 do 13 stopni
- na północy nawet poniżej 10 stopni
- nocami przymrozki od -1 do -5 stopni, lokalnie niższe
Takie wartości nie są niczym nadzwyczajnym dla kwietnia, ale w połączeniu z opadami mogą stworzyć trudniejsze warunki, zwłaszcza na drogach.
Kiedy wróci cieplejsza pogoda?
Według obecnych prognoz ocieplenie może pojawić się dopiero pod koniec miesiąca, około 29 kwietnia. Do tego czasu Polska pozostanie pod wpływem chłodniejszych mas powietrza.
Warto jednak pamiętać, że prognozy długoterminowe – nawet te oparte na zaawansowanych modelach – mogą jeszcze ulec zmianie. Szczególnie wiosną, gdy pogoda bywa wyjątkowo dynamiczna.

