
Do Polski wkroczy front z burzami i ochłodzeniem
Po weekendowych temperaturach przekraczających 30 stopni początek tygodnia przyniesie wyraźną zmianę pogody. W wielu regionach zrobi się chłodniej, ale miejscami nadal mogą występować burze, ulewy i silniejsze porywy wiatru.
Gorące powietrze, które zalegało nad Polską w weekend, zacznie być stopniowo wypierane przez chłodniejszą masę napływającą z zachodu i północnego zachodu.
Zmiana nie nastąpi wszędzie w tym samym momencie. Podczas gdy na zachodzie i północy odczuwalne będzie już wyraźne ochłodzenie, na południowym wschodzie nadal może utrzymywać się gorąca, a lokalnie nawet upalna pogoda.
Temperatura spadnie o kilka stopni
W poniedziałek 22 czerwca na przeważającym obszarze kraju temperatura maksymalna może wynieść od około 18–20 stopni na północy i w rejonach podgórskich do 25–29 stopni w centrum, na południu i południowym wschodzie.
Najcieplej może być na Podkarpaciu, gdzie lokalnie termometry ponownie zbliżą się do 30 stopni lub nieznacznie przekroczą tę wartość.
Na zachodzie odczuwalna będzie znaczna różnica względem weekendu. Po temperaturach przekraczających 30 stopni słupki rtęci mogą zatrzymać się w granicach 23–26 stopni.
Burze możliwe na południu
Największe ryzyko wystąpienia burz prognozowane jest w południowej i południowo-wschodniej Polsce.
Niebezpieczne zjawiska mogą pojawić się zwłaszcza w województwach:
- podkarpackim,
- małopolskim,
- śląskim.
Burzom mogą towarzyszyć intensywne opady deszczu, mocniejsze porywy wiatru oraz lokalny grad. Dokładny zasięg zjawisk będzie zależał od położenia frontu i ilości wilgoci znajdującej się w atmosferze.
Na północy więcej wiatru
Nad Bałtykiem pogoda będzie wyraźnie chłodniejsza. Temperatura może miejscami nie przekroczyć 20–22 stopni, a odczucie chłodu zwiększy wiatr z zachodu i północnego zachodu.
Prognoza morska IMGW wskazuje, że w poniedziałek nad południowym Bałtykiem wiatr może osiągać 4–5 stopni w skali Beauforta, a następnie stopniowo słabnąć.
Mimo niższej temperatury nad morzem nadal możliwe będą dłuższe chwile ze słońcem.
Ochłodzenie nie będzie gwałtowne wszędzie
Zmiana masy powietrza nie oznacza powrotu zimnej pogody. W większości kraju nadal będzie ciepło, a wartości przekraczające 20 stopni utrzymają się w wielu regionach.
Największa różnica będzie odczuwalna w miejscach, gdzie podczas weekendu termometry pokazywały 32–34 stopnie. Spadek temperatury o blisko 10 stopni może przynieść wyraźną ulgę.
Pogoda pozostanie jednak dynamiczna. Przed wyjściem w góry, wyjazdem nad wodę lub dłuższą podróżą należy sprawdzić aktualne ostrzeżenia i radar opadów.




