
Padła konkretna data. Huragany nie będą miały litości
NOAA wyznaczyła datę. 21 maja świat usłyszy oficjalną prognozę huraganów na Atlantyku — i wszystko wskazuje, że sezon 2026 będzie wyjątkowo nietypowy.
NOAA wyznaczyła datę oficjalnej prognozy
Amerykańska National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) ogłosi swoją oficjalną prognozę sezonu huraganów na Atlantyku w czwartek 21 maja 2026 r. — wynika z komunikatu medialnego opublikowanego w majowym serwisie prasowym agencji. Sezon huraganów obejmuje na tym akwenie okres od 1 czerwca do 30 listopada i jest najważniejszą prognozą publiczną National Hurricane Center (NHC) w Miami. Dotyczy nie tylko wybrzeży USA, lecz także Karaibów, Bermudów, Bahamów i wschodniej Kanady — regionów, w których cyklony tropikalne potrafią powodować rekordowo wysokie szkody pogodowe.
Wczesne prognozy: Colorado State i inne ośrodki widzą rok poniżej średniej
Pierwszą prognozę sezonu tradycyjnie publikuje Tropical Meteorology Project Uniwersytetu Stanowego Kolorado (CSU) — założony jeszcze przez Williama M. Graya zespół, którego metoda od dziesięcioleci stanowi referencję dla branży reasekuracyjnej. W kwietniowej aktualizacji CSU przewiduje 13 nazwanych burz tropikalnych, z czego 6 osiągnie status huraganu, a jedynie 2 — huraganu poważnego (kategoria 3 lub wyższa według skali Saffira–Simpsona). Dla porównania długoterminowa średnia z lat 1991–2020 wynosi 14 burz nazwanych, 7 huraganów i około 3 poważnych.
Ośrodek przy North Carolina State University podaje nieco szerszy przedział — od 12 do 15 nazwanych burz, od 6 do 9 huraganów i od 2 do 3 poważnych. Najbardziej odważną prognozę przedstawił zespół z Uniwersytetu Arizony, który mówi o 20 nazwanych burzach i 9 huraganach. Tak duża rozbieżność między ośrodkami pokazuje, jak trudno wcześniejszą wiosną przewidzieć, jak głęboko El Niño przeniknie do południowej części Atlantyku.
Co stoi za niższą aktywnością — El Niño i ścinanie wiatru
Prognostycy zgodnie wskazują na rozwijające się El Niño w równikowej części Pacyfiku jako kluczowy czynnik tłumiący. W warunkach El Niño górne wiatry zachodnie nad Karaibami i Zatoką Meksykańską są zwykle silniejsze, co zwiększa pionowe ścinanie wiatru. Ścinanie — różnica prędkości i kierunku wiatru między poziomami — rozrywa pionową strukturę rozwijających się cyklonów, zanim zdążą się one ułożyć w klasyczny system z okiem i ścianą oka. To statystycznie najmocniejszy czynnik ograniczający liczbę huraganów na Atlantyku.
Drugim czynnikiem są temperatury powierzchni morza (SST). Atlantyk pozostaje cieplejszy od wieloletniej normy, jednak anomalie są w tym roku mniejsze niż w rekordowym 2024 r., kiedy NHC ostrzegało przed nadzwyczajnie aktywnym sezonem. Mniej ciepła w górnej warstwie oceanu oznacza mniej energii dostępnej dla głębokiej konwekcji.
Co to znaczy dla Karaibów, Florydy i Zatoki Meksykańskiej
Niższa od średniej liczba burz nie oznacza bezpiecznego sezonu. NHC wielokrotnie przypominało, że nawet w latach o niewielkiej aktywności pojedynczy silny huragan u wybrzeży Luizjany czy Florydy potrafi wyrządzić szkody przewyższające cały statystycznie aktywny sezon. Z tego powodu w maju na wybrzeżach USA odbywa się tzw. Hurricane Preparedness Week, w której służby federalne i stanowe przypominają o przygotowaniu planów ewakuacyjnych, zapasów wody, dokumentów i polis ubezpieczeniowych.
Dla Polski sezon huraganów na Atlantyku nie ma bezpośrednich skutków, jednak resztkowe niże tropikalne — tzw. ekstropikalne pozostałości — co kilka lat docierają w zmienionej formie nad Europę i potrafią modyfikować pogodę także nad Bałtykiem. Warto śledzić podobne scenariusze pod koniec lata i wczesną jesienią, gdy nad północnym Atlantykiem występuje największa liczba aktywnych systemów.
Źródła: https://www.noaa.gov/media-advisory/noaa-to-announce-2026-atlantic-hurricane-season-outlook, https://www.nhc.noaa.gov/, https://tropical.colostate.edu/forecasting.html
Źródło: IMGW-PIB / RCB


