
Pogoda na czwartek, 17 września. Będzie padał deszcz?
Czwartek, 17 września 2026 roku, przyniesie w Polsce dużo chmur i miejscami opady deszczu. Najwięcej wody może spaść na południowym wschodzie kraju. Jednocześnie od północnego zachodu pogoda zacznie się stopniowo poprawiać. Temperatura maksymalna wyniesie przeważnie od 16 do 20 stopni Celsjusza, a lokalnie może wzrosnąć do 22 stopni.
Prognoza na czwartek wskazuje na przewagę pochmurnej, typowo wrześniowej pogody. Nie oznacza to jednak, że przez cały dzień i w całym kraju będzie padać. Opady będą przemieszczały się w kierunku południowo-wschodnim, natomiast nad północno-zachodnią Polską powinno pojawiać się coraz więcej przejaśnień.
Według prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej temperatura maksymalna osiągnie przeważnie od 16 do 22 stopni Celsjusza. Chłodniej może być w miejscach, w których deszcz okaże się intensywniejszy lub długotrwały.
W czwartek najwięcej deszczu na południowym wschodzie
Od rana zachmurzenie w większości kraju będzie duże, choć miejscami możliwe są krótkie przejaśnienia. Deszcz wystąpi przede wszystkim na południu i wschodzie Polski. W pozostałych regionach opady będą słabsze, przelotne i bardziej lokalne.
Najwięcej deszczu prognozowane jest w Małopolsce oraz na Podkarpaciu. Lokalna suma opadów może tam wynieść około 15 milimetrów, czyli 15 litrów wody na metr kwadratowy. Na Lubelszczyźnie i Podlasiu miejscami może spaść około 10 milimetrów deszczu.
Opady powinny stopniowo odsuwać się na południowy wschód. W tym samym czasie od Pomorza Zachodniego i zachodniej części kraju deszcz będzie zanikał, a w chmurach mogą pojawić się większe przerwy.
Temperatura od 16 do 22 stopni
Czwartek nie przyniesie ani jesiennego chłodu, ani późnego upału. W większości Polski termometry pokażą od 16 do 20 stopni Celsjusza.
Najchłodniej może być w pasie intensywniejszych opadów oraz na terenach podgórskich. W tych regionach temperatura może zatrzymać się w okolicach 16-17 stopni. W centrum i na wschodzie spodziewane jest przeważnie 17-18 stopni.
Nieco cieplej będzie na zachodzie, gdzie temperatura wzrośnie do 19-20 stopni. Lokalnie, zwłaszcza na krańcach południowo-wschodnich, termometry mogą wskazać nawet 21-22 stopnie.
Prognozowane temperatury dla wybranych miast:
Warszawa - około 18-19 stopni,
Kraków - około 17 stopni,
Katowice - około 17 stopni,
Wrocław - około 20 stopni,
Opole - około 20 stopni,
Poznań - około 19 stopni,
Szczecin - około 19 stopni,
Gdańsk - około 18 stopni,
Olsztyn - około 18 stopni,
Białystok - około 17 stopni,
Lublin - około 17 stopni,
Rzeszów - około 19 stopni.
Różnice pomiędzy poszczególnymi miejscowościami będą w dużej mierze zależały od natężenia opadów i długości przejaśnień.
Wiatr przeważnie nie będzie silny
Wiatr na przeważającym obszarze Polski będzie słaby lub umiarkowany, głównie z kierunków zachodnich. Na południu kraju może skręcać na północny.
Silniejsze podmuchy możliwe są nad morzem, gdzie wiatr okresami osiągnie umiarkowaną siłę, a w porywach może dochodzić do około 55 kilometrów na godzinę. Podobnych porywów można spodziewać się wysoko w Sudetach.
Połączenie opadów, zachmurzenia i zachodniego wiatru sprawi, że temperatura odczuwalna może być miejscami o kilka stopni niższa od wskazań termometrów.
Noc z czwartku na piątek będzie chłodna i mglista
Po zachodzie słońca opady będą stopniowo zanikać, ale na północy i południowym wschodzie okresami nadal może padać. W pozostałej części kraju zachmurzenie zmniejszy się do małego i umiarkowanego.
Nad ranem lokalnie utworzą się mgły i silne zamglenia. Największe ryzyko ich wystąpienia prognozowane jest na południowym wschodzie. Widzialność może miejscami spaść do około 100-200 metrów, co będzie szczególnie niebezpieczne dla kierowców.
Temperatura minimalna wyniesie przeważnie od 7 do 11 stopni Celsjusza. Nad morzem będzie około 13 stopni, natomiast w rejonach podgórskich termometry mogą wskazać zaledwie 5 stopni.
Pogoda może utrudnić podróże
W czwartek warto zabrać parasol, zwłaszcza podczas podróży na południe i wschód kraju. Na mokrych drogach miejscami może być ślisko, a silniejsze opady będą ograniczały widzialność. Z kolei nocą oraz w piątkowy poranek dodatkowym utrudnieniem mogą stać się gęste mgły.
Prognoza nie wskazuje obecnie na powszechne występowanie gwałtownych burz. Głównymi zjawiskami pozostaną duże zachmurzenie, deszcz oraz silniejszy wiatr nad morzem i w górach. Przed wyjazdem należy jednak sprawdzić aktualną mapę ostrzeżeń meteorologicznych IMGW, ponieważ komunikaty mogą być zmieniane wraz z rozwojem sytuacji pogodowej.




