
Pogoda na pierwszy weekend lipca. Zamiast powrotu upału chłód i porywisty wiatr nad morzem
Modele na 4–5 lipca wskazują maksymalnie 21–23°C, chłodne noce z temperaturą około 13°C i porywy wiatru nad Bałtykiem do około 65 km/h. Więcej przelotnych opadów pojawi się w niedzielę, najpogodniej będzie w sobotę na południu kraju.
Piątek zapowiada zmianę
Zanim jednak nadejdzie weekend, już piątek 3 lipca pokaże, w którą stronę zmierza pogoda. Modele prognozują wyraźne ochłodzenie na północy — w Gdańsku maksymalnie około 19°C przy porywach wiatru do 65 km/h — podczas gdy w centrum i na południu jeszcze około 22–23°C. To zapowiedź układu, który zdominuje całą pierwszą dekadę lipca: chłodnego, wietrznego i z przelotnymi opadami.
Sobota: najwięcej słońca na południu
Po burzowym i przelotnie deszczowym początku lipca pierwszy weekend miesiąca upłynie pod znakiem chłodniejszej, dynamicznej aury. Według modeli numerycznych udostępnianych przez serwis Open-Meteo w sobotę 4 lipca najprzyjemniej będzie na południu kraju: w Krakowie i Wrocławiu termometry pokażą około 23°C, a opady są tam mało prawdopodobne. W Warszawie maksymalnie około 21°C z ryzykiem słabego, przelotnego deszczu, w Gdańsku około 22°C, a w Szczecinie do 23°C.
Niedziela: przelotne opady w większości kraju
Niedziela 5 lipca przyniesie podobne temperatury — od około 21°C do 22°C w większości dużych miast — ale strefa przelotnych opadów obejmie większą część kraju. W Warszawie modele wskazują sumy rzędu 3–4 mm przy prawdopodobieństwie opadu około 65%, a we Wrocławiu do 6 mm. Wyraźnie zaznaczą się też chłodne noce: nad ranem w Warszawie i Krakowie około 13°C, co jak na środek lata jest wartością niską.
Silny wiatr nad Bałtykiem
Osobnym tematem jest wiatr. Już w piątek nad samym morzem porywy mogą sięgać 64–65 km/h w rejonie Gdańska i Szczecina, a w sobotę na wybrzeżu nadal około 60 km/h. To warunki, które utrudnią plażowanie i sporty wodne — przy tak silnym wietrze na Bałtyku należy liczyć się z wysoką falą i pracą prądów wstecznych przy brzegu.
Początek przyszłego tygodnia bez przełomu
Kto liczy na szybki powrót letnich temperatur po weekendzie, może się rozczarować. W poniedziałek i wtorek modele utrzymują maksima w przedziale od około 17°C na północnym zachodzie do 21–22°C na południu, a kolejne strefy przelotnych opadów mają przechodzić nad krajem — we Wrocławiu we wtorek sumy mogą sięgać kilkunastu milimetrów. Na trwalszą poprawę i wzrost temperatury trzeba będzie poczekać co najmniej do drugiej dekady lipca.
Weekendowa aura będzie wyraźnym kontrastem wobec upalnej końcówki czerwca, gdy temperatura w Polsce miejscami przekraczała 30°C. Tym razem zabraknie i upału, i tropikalnych nocy — dominować będzie rześkie powietrze z przewagą chmur i rozpogodzeniami głównie na południu.
Prognozy na weekend mogą się jeszcze zmieniać, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne ostrzeżenia i komunikaty Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), zwłaszcza planując wypoczynek nad wodą lub w górach.
Źródła: https://open-meteo.com, https://danepubliczne.imgw.pl, https://meteo.imgw.pl
Źródło: IMGW-PIB / RCB




