
Pogoda na tydzień 6–12 lipca. Chłodno i deszczowo, dynamiczna środa, cieplej dopiero w weekend
Nadchodzący tydzień rozpocznie się chłodem i przelotnymi opadami, a w środę modele wskazują do 27 mm deszczu w Warszawie i porywy wiatru do ponad 70 km/h. Wyraźne ocieplenie, do 27–28°C na zachodzie, nadejdzie dopiero w weekend 11–12 lipca.
Chłodny i niespokojny początek tygodnia
Według aktualnych wyliczeń modeli numerycznych udostępnianych przez serwis Open-Meteo nadchodzący tydzień, od 6 do 12 lipca, rozpocznie się pogodą daleką od letniego skwaru. W poniedziałek temperatura maksymalna wyniesie od około 19°C we Wrocławiu i 20°C w Szczecinie i Gdańsku do 23°C w Warszawie. Miejscami, głównie na południu i zachodzie, pojawią się przelotne opady deszczu, a nad morzem powieje mocniej — porywy w Gdańsku mogą sięgać 50 km/h.
Noce na początku tygodnia również będą chłodne jak na lipiec. Modele wskazują minima od około 11°C w Gdańsku i Szczecinie do 15–16°C w większych miastach w głębi kraju. Rano miejscami może być odczuwalnie zimno, zwłaszcza przy porywistym wietrze — warto o tym pamiętać, planując urlopowe poranki nad wodą.
Wtorek przyniesie więcej deszczu, zwłaszcza na zachodzie i południowym wschodzie. W Szczecinie modele wskazują sumę opadu około 12 mm, w Rzeszowie około 9 mm, a prawdopodobieństwo opadów w większości kraju przekracza 60–80%. Temperatura pozostanie umiarkowana: od 17°C na Pomorzu Zachodnim do około 22°C na południowym wschodzie.
Środa najbardziej dynamiczna
Najciekawiej zapowiada się środa, 8 lipca. Modele sygnalizują tego dnia strefę intensywnych opadów w centrum kraju — dla Warszawy wyliczają nawet około 27 mm deszczu — oraz silny, porywisty wiatr: w stolicy porywy mogą dochodzić do 73 km/h, w Krakowie i Rzeszowie do 60–65 km/h. Temperatura maksymalna spadnie wtedy do zaledwie 17–20°C, a więc wartości bardziej kojarzących się z majem niż ze środkiem lata.
Czwartek będzie dniem przejściowym: na północy i w centrum opady stopniowo zanikną, ale na południu wciąż popada — w Krakowie modele pokazują około 13 mm deszczu przy temperaturze maksymalnej zaledwie 16°C. To najchłodniejszy moment całego tygodnia w Małopolsce. Na Podkarpaciu przelotne opady mogą powracać jeszcze w piątek, choć tam termometry pokażą już 20–22°C.
Cieplejszy finał tygodnia
Od czwartku sytuacja zacznie się stopniowo uspokajać. W piątek na zachodzie zrobi się już wyraźnie cieplej — Szczecin i Wrocław mogą liczyć na 24–25°C przy malejącym ryzyku opadów. Prawdziwa poprawa nadejdzie jednak w weekend 11–12 lipca: modele zgodnie pokazują pogodną aurę i temperaturę od około 22°C nad morzem do 27–28°C na zachodzie kraju, przy słabnącym wietrze. Dla spóźnionych urlopowiczów będzie to najlepszy moment tygodnia na wypad nad wodę czy dłuższą wycieczkę rowerową.
Warto pamiętać, że to prognoza średnioterminowa oparta na wyliczeniach modelowych — w horyzoncie kilku dni poszczególne wartości, zwłaszcza sumy opadów i siła porywów w środę, mogą się jeszcze zmieniać. Aktualne ostrzeżenia i prognozy warto na bieżąco śledzić w serwisach IMGW-PIB.
Źródło: IMGW-PIB / RCB




