
Rekordowy upał na wschodzie USA w weekend Dnia Niepodległości. Miejscami ponad 40°C
Nad środkową i wschodnią częścią USA rozbudowała się niebezpieczna fala upałów. Według NWS termometry pokażą od 35°C do 40,5°C, a dla Delmarvy i południowego New Jersey wydano ostrzeżenia przed ekstremalnym upałem. Kulminacja przypada na świąteczny weekend 4 lipca.
Fala upałów obejmuje wschód USA w szczycie świątecznego weekendu
Według amerykańskiej służby pogodowej National Weather Service (NWS) nad środkową i wschodnią częścią Stanów Zjednoczonych rozbudowała się długotrwała i niebezpieczna fala upałów, której kulminacja przypada na okolice Dnia Niepodległości, obchodzonego 4 lipca. Synoptycy ośrodka Weather Prediction Center (WPC) prognozują, że w czwartek i piątek w wielu miejscach — od doliny Ohio, przez stany środkowoatlantyckie, po północny wschód kraju — padać mogą lokalne rekordy temperatury.
Termometry mają pokazywać od około 35°C do nawet 40,5°C (95–105°F). Dla półwyspu Delmarva oraz skrajnie południowej części stanu New Jersey wydano ostrzeżenie najwyższej kategorii przed ekstremalnym upałem (Extreme Heat Warning). Połączenie bardzo wysokiej temperatury z dużą wilgotnością powietrza sprawia, że warunki odczuwalne są tam szczególnie uciążliwe.
Ostrzeżenie przed ekstremalnym upałem to w amerykańskim systemie najwyższy stopień alarmu cieplnego, wydawany wtedy, gdy warunki realnie zagrażają zdrowiu i życiu. O skali zjawiska decyduje nie sama temperatura powietrza, lecz tak zwany indeks cieplny, łączący ją z wilgotnością — przy dużej zawartości pary wodnej pot odparowuje wolniej, a organizm traci najskuteczniejszy mechanizm chłodzenia. Właśnie dlatego wilgotne 38°C na wybrzeżu Atlantyku bywa groźniejsze niż suche 42°C na pustyniach Arizony.
Noce nie przynoszą ulgi
Charakterystyczną cechą tej fali gorąca są wyjątkowo ciepłe noce. NWS zwraca uwagę, że temperatura minimalna utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie i w wielu miejscach możliwe są rekordowo wysokie wartości minimów dobowych. To istotne z punktu widzenia zdrowia: gdy organizm nie ma szansy na nocną regenerację, ryzyko przegrzania i udaru cieplnego wyraźnie rośnie, zwłaszcza u osób starszych i przewlekle chorych.
Długotrwały upał to także obciążenie dla infrastruktury. Rekordowo ciepłe noce oznaczają, że klimatyzatory pracują niemal bez przerwy, a szczyty zapotrzebowania na energię elektryczną przesuwają się na godziny wieczorne. Amerykańscy synoptycy zalecają w takich sytuacjach szczególną uwagę wobec osób mieszkających samotnie oraz sprawdzanie, czy sąsiedzi i bliscy mają dostęp do chłodnych pomieszczeń.
Upał w środku wakacyjnych obchodów
Moment kulminacji fali gorąca jest wyjątkowo niefortunny. Czwartego lipca miliony Amerykanów uczestniczą w plenerowych paradach, piknikach i wieczornych pokazach fajerwerków. Służby meteorologiczne apelują o ograniczenie wysiłku w godzinach południowych, regularne nawadnianie się i korzystanie z klimatyzowanych przestrzeni publicznych.
Fala upałów to kolejny epizod dynamicznego lata w USA. Zaledwie kilka dni wcześniej, między 25 a 28 czerwca, część środkowego wschodu kraju zmagała się z powodziami błyskawicznymi. Jak podsumowało biuro NWS w Paducah, zawartość wody opadowej w atmosferze utrzymywała się wówczas na ekstremalnie wysokim poziomie 2,2–2,3 cala (około 56–58 mm), co sprzyjało nawalnym opadom.
Źródła: https://www.wpc.ncep.noaa.gov/, https://www.weather.gov/media/phi/current_briefing.pdf, https://www.weather.gov/pah/June2026Flooding
Źródło: IMGW-PIB / RCB




