
Upał jeszcze wróci do Polski? Prognozy wskazują konkretną datę
Choć początek ostatniego tygodnia sierpnia przyniósł wyraźne ochłodzenie, lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Najnowsza prognoza IMGW wskazuje, że w części kraju temperatura ponownie przekroczy 30 stopni. Gorący epizod będzie jednak krótki, a przewidywania dotyczące września pozostają niepewne.
Od chłodu do ponad 30 stopni
Poniedziałek, 24 sierpnia, przyniósł w większości kraju temperaturę poniżej 25 stopni. Kolejne dni mają być jednak coraz cieplejsze. Od wtorku pogodę nad Polską zacznie kształtować wyż, dzięki któremu pojawi się więcej słońca.
W środę termometry pokażą maksymalnie około 25 stopni, a w czwartek na południu i południowym zachodzie już 27–28 stopni. Kulminacja ocieplenia nastąpi w piątek, 28 sierpnia.
Według oficjalnej prognozy IMGW tego dnia na południowym zachodzie Polski temperatura może sięgnąć 33 stopni. W centrum spodziewane jest około 28 stopni, natomiast nad morzem i na północnym wschodzie będzie znacznie chłodniej – od 22 do 23 stopni.
Niektóre modele pokazywały nawet 37 stopni
W ostatnich dniach część wyliczeń amerykańskiego modelu GFS wskazywała, że 28 sierpnia na południu i południowym wschodzie Polski temperatura mogłaby osiągnąć nawet 35–37 stopni. Europejski model ECMWF przedstawiał łagodniejszy scenariusz.
Najnowsza prognoza IMGW również nie potwierdza temperatur sięgających 37 stopni. Obecnie najbardziej prawdopodobny jest krótkotrwały upał z wartościami do około 32–33 stopni na południowym zachodzie. Lokalnie wynik może być nieco wyższy, ale nie ma podstaw, aby już teraz zapowiadać ekstremalne 36–37 stopni.
Rozbieżności wynikają z tego, że nawet niewielka zmiana położenia wyżu lub frontu może zdecydować, czy najgorętsze powietrze dotrze nad Polskę, czy pozostanie nad Czechami, Słowacją albo Węgrami.
Dlaczego upał wróci właśnie w piątek?
Ocieplenie będzie związane ze zmianą cyrkulacji atmosferycznej. Wyż przyniesie rozpogodzenia, a przed zbliżającym się od zachodu frontem nad Polskę zacznie napływać bardzo ciepłe powietrze z południa Europy.
Najwyższa temperatura wystąpi prawdopodobnie na Dolnym Śląsku i w sąsiednich regionach. Ciepłe powietrze może dotrzeć także nad centrum i południe kraju, ale tam przekroczenie 30 stopni nie jest jeszcze przesądzone.
Taka sytuacja zwykle nie trwa długo. Gorące powietrze zostanie wyparte przez front atmosferyczny, który przyniesie gwałtowne burze, ulewny deszcz, grad i porywy wiatru dochodzące według IMGW do 80–90 km/h.
Upał potrwa tylko jeden dzień?
Wiele wskazuje na to, że będzie to krótki, miejscami jednodniowy epizod. Już w sobotę, 29 sierpnia, temperatura na przeważającym obszarze kraju spadnie do 23–25 stopni. Do około 28 stopni może być jeszcze na południowym wschodzie.
W niedzielę maksymalne wartości mają wynosić od 21 do 25 stopni. Nad morzem oraz na Podhalu spodziewane jest około 20 stopni. W wielu regionach pojawią się również opady.
Czy we wrześniu temperatura ponownie przekroczy 30 stopni?
Tego obecnie nie można wykluczyć, ale nie ma jeszcze wiarygodnej prognozy wskazującej konkretną datę kolejnej fali upałów. Wyliczenia sięgające kilkanaście lub kilkadziesiąt dni naprzód pokazują raczej możliwe scenariusze niż dokładny przebieg pogody.
Eksperymentalna prognoza długoterminowa IMGW zakłada, że średnia temperatura września w całej Polsce znajdzie się w granicach normy z lat 1991–2020. Podobnie ma być z miesięczną sumą opadów.
Nie oznacza to jednak, że każdy wrześniowy dzień będzie chłodny. Miesiąc mieszczący się w normie może przynieść zarówno kilka bardzo ciepłych dni, jak i późniejsze wyraźne ochłodzenie. Krótki wzrost temperatury do 30 stopni, szczególnie w pierwszej połowie września na południu lub zachodzie kraju, pozostaje zatem możliwy.
Ciepłe morza zwiększają pogodową niestabilność
Lato 2026 roku przyniosło wyjątkowo wysoką temperaturę europejskich mórz. Szczególnie ciepłe pozostaje Morze Śródziemne, które lokalnie osiąga około 30 stopni. Rekordowo ciepłe są również inne akweny otaczające Europę. Badacze wskazują, że ważną rolę w nasilaniu takich zjawisk odgrywa postępująca zmiana klimatu. Gorące morza dostarczają atmosferze więcej ciepła i wilgoci, co może sprzyjać zarówno falom gorąca, jak i intensywnym opadom oraz burzom. Analizę dotyczącą temperatur europejskich mórz opisał Reuters.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że upał musi dotrzeć do Polski. Decydujące będzie ułożenie wyżów, niżów i prądu strumieniowego. Jeśli na początku września ponownie otworzy się droga dla powietrza z południa, temperatura może jeszcze zbliżyć się do 30 stopni lub lokalnie przekroczyć tę wartość. Jeżeli utrzyma się cyrkulacja zachodnia, dominować będą temperatury w granicach 20–25 stopni, częstsze opady i chłodniejsze noce.
Najpewniejszy jest upał 28 sierpnia
Na podstawie obecnych prognoz można stwierdzić, że temperatura przekraczająca 30 stopni wróci do Polski w piątek, 28 sierpnia. Największe prawdopodobieństwo upału dotyczy południowego zachodu, gdzie IMGW przewiduje do 33 stopni.
Kolejny podobny epizod we wrześniu jest możliwy, ale na razie nie da się wskazać jego terminu ani zasięgu. Prognozy na początek miesiąca nie zapowiadają trwałej fali upałów, a długoterminowe wyliczenia wskazują na wrzesień mieszczący się termicznie w normie.




