
Rekordowo ciepły początek długiego weekendu
Weekend majowy zapowiada się obiecująco w całym kraju. Według porannych pomiarów synoptycznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB), już o godzinie 7:00 temperatura na zachodzie kraju przekraczała 14°C, a w ciągu dnia tarcza wysokiego ciśnienia rozsiadła się nad środkową Europą na tyle skutecznie, że termometry w wielu miastach pokażą wartości bliskie 25°C.
Poranek: zachód kraju cieplejszy od wschodu
Najcieplej w pierwszych godzinach dnia było wzdłuż Odry i Nysy Łużyckiej. Stacja IMGW w Słubicach o 7:00 zarejestrowała 14,3°C, a w Legnicy 14,0°C. Tuż obok plasowały się Szczecin i Świnoujście (po 13,7°C). Centralna i wschodnia Polska startowała chłodniej — w Warszawie i Białymstoku rano notowano niespełna 11°C, a na podgórzu Karpat poniżej 10°C. W górach wciąż panuje zima: na Kasprowym Wierchu termometr pokazywał −3,9°C, na Śnieżce 1,6°C. Ciśnienie atmosferyczne sprowadzone do poziomu morza utrzymywało się w przedziale 1027–1029 hPa, co potwierdza obecność rozległego, stabilnego wyżu.
Według danych modelu Open-Meteo (strefa Europe/Warsaw), w ciągu dnia maksymalna temperatura w Warszawie zbliży się do 24°C, w Krakowie do 23°C, we Wrocławiu do 25°C, a w Gdańsku — z racji wpływu chłodniejszego Bałtyku — okolic 19°C. W sobotę będzie podobnie lub odrobinę cieplej; nad ranem nie powinno być przymrozków poza terenami górskimi, a w dolinach Odry i Wisły zapowiada się prawdziwie letnia popołudniowa aura.
Niedziela–wtorek: kulminacja ciepła
Najcieplejsze dni długiego weekendu to niedziela 3 maja, poniedziałek 4 maja i wtorek 5 maja. Open-Meteo prognozuje:
Warszawa — w niedzielę 25,8°C, w poniedziałek 26,5°C, a we wtorek 26,8°C (najcieplejszy dzień w stolicy w tej serii).
Wrocław — od niedzieli do wtorku stabilnie powyżej 25°C, z maksimum bliskim 26°C.
Kraków — kulminacja przesunięta o dobę: szczyt 25,1°C wypada na środę 6 maja, ale już w niedzielę i poniedziałek będzie 24°C.
Białystok — szczyt 25,4°C w poniedziałek; we wtorek jeszcze 24°C.
Gdańsk — chłodniejszy ze względu na bryzę morską, z maksimum dopiero w sobotę i niedzielę (~21°C), a od poniedziałku zacznie się tam cofanie ciepła.
To wartości o 6–9°C powyżej wieloletniej normy klimatologicznej dla początku maja, co potwierdzają długoterminowe szeregi IMGW dostępne w serwisie Dane Publiczne (danepubliczne.imgw.pl).
Czytaj też: https://pogodaweekend.pl/region/majowka-2026-w-polsce-oto-10-najpiekniejszych-miejsc-na-urlop
Środa i czwartek: front przynosi ochłodzenie
Komfort majówki nie potrwa do końca tygodnia. Środa, 6 maja to dzień wyraźnego przełamania pogody — od północy nad kraj zacznie wsuwać się chłodniejsza masa powietrza. Open-Meteo prognozuje dla:
- Gdańska spadek maksymalnej temperatury do 8,9°C już w środę — to o ponad 12°C mniej niż w niedzielę,
- Wrocławia — 13,1°C w środę,
- Warszawy i Białegostoku — odpowiednio 16°C i 15°C w czwartek,
- Krakowa — 13–14°C w czwartek 7 maja po jeszcze ciepłym wtorku.
W większości regionów oznacza to spadek temperatury maksymalnej o 10–15°C w ciągu 48 godzin. Wraz z frontem prawdopodobne są opady deszczu, lokalnie przelotne burze, a nad ranem w czwartek możliwe są przymrozki przy gruncie na wschodzie i w dolinach górskich.




