
El Niño powraca. Co zmiana cyrkulacji w Pacyfiku oznacza dla pogody w Polsce?
Amerykańska Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) szacuje, że prawdopodobieństwo ukształtowania się epizodu El Niño przed końcem lata 2026 roku wynosi 82 procent. Dane Copernicus za maj 2026 potwierdzają wyjątkowo wysokie temperatury powierzchni oceanu w tropikalnym Pacyfiku — kluczowy sygnał rozwijania się ciepłej fazy oscylacji ENSO.
NOAA: 82 procent szans na El Niño przed końcem lata 2026
Amerykańska Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) szacuje, że prawdopodobieństwo ukształtowania się epizodu El Niño w przedziale maj–lipiec 2026 roku wynosi 82 procent. Byłby to pierwszy wyraźny epizod od silnego El Niño z lat 2023–2024, które było jednym z najintensywniejszych od dekad i istotnie wpłynęło na globalny klimat. Ocenę NOAA potwierdzają dane Służby ds. Zmiany Klimatu Copernicus (C3S): w maju 2026 roku temperatura powierzchni morza w tropikalnym Pacyfiku była wyjątkowo wysoka — jeden z kluczowych wskaźników świadczących o rozwijaniu się ciepłej fazy Oscylacji Południowej El Niño (ENSO).
Mechanizm ENSO: jak ciepłe wody Pacyfiku reorganizują globalną atmosferę
El Niño to ciepła faza naturalnego, wieloletniego cyklu ENSO — sprzężenia zwrotnego między oceanem a atmosferą nad Pacyfikiem. W fazie El Niño ciepłe wody zachodniego Pacyfiku przemieszczają się na wschód, obniżając gradient temperatury wzdłuż równika. W ślad za nimi przesuwa się konwekcja tropikalna, co z kolei reorganizuje strukturę prądów strumieniowych w umiarkowanych i wyższych szerokościach geograficznych — zarówno nad obu Amerykami, jak i nad Europą i Azją. Sygnał ENSO dociera do Europy z kilkumiesięcznym opóźnieniem i z reguły najsilniej odciska swój ślad na klimacie jesienno-zimowym, jednak latem również obserwuje się charakterystyczne zmiany w cyrkulacji.
Jak El Niño oddziałuje na Europę i Polskę?
Bezpośredni wpływ El Niño na europejskie lato jest słabszy niż na obszary tropikalne, ale klimatolodzy z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) wskazują na kilka powtarzalnych tendencji. W latach z rozwijającym się El Niño wyższe ciśnienie atmosferyczne nad środkową i wschodnią Europą sprzyja dłuższym okresom bez opadów i wzrostowi temperatur. Dane Copernicus za wiosnę 2026 roku wskazują, że rozległe niedobory opadów w zachodniej i środkowej Europie — owocujące najniższymi od dekad odpływami rzecznymi — są spójne z tą cyrkulacyjną tendencją. Dla Polski bezpośredni letni sygnał El Niño jest statystycznie ograniczony, ponieważ dominującą rolę odgrywa zmienna regionalna cyrkulacja atmosferyczna kształtowana przede wszystkim przez układ wyżu azorskiego.
Globalne skutki: aktywność huraganów i dalszy wzrost temperatur
Rozwijające się El Niño ma konsekwencje daleko wykraczające poza Europę. NOAA prognozuje, że sezon huraganowy 2026 na Atlantyku będzie poniżej normy — jednym z kluczowych czynników jest wzrost pionowego ścinania wiatru nad tym basenem, charakterystyczny dla warunków El Niño. Równocześnie wyższe temperatury powierzchni oceanu w Pacyfiku zachodnim i centralnym sprzyjają intensywniejszej aktywności cyklonów tropikalnych w basenie Pacyfiku. Maj 2026 roku, sklasyfikowany przez Copernicus jako drugi najcieplejszy maj w historii pomiarów, wpisuje się w obraz, gdzie krótkoterminowy impuls El Niño nakłada się na długoterminowe ocieplenie klimatu wywołane emisjami gazów cieplarnianych — tworząc warunki do kolejnych rekordów temperatury.




