
Grad nad Polską. Skąd biorą się duże kulki i kiedy spada najczęściej
IMGW na każdy dzień nadchodzącego tygodnia zapowiada burze, lokalnie z gradem. To typowy obraz dla pierwszej połowy lata. Wyjaśniamy, jak powstają kulki gradu, dlaczego maj i czerwiec to szczyt sezonu oraz co decyduje o ich średnicy.
IMGW: ryzyko gradu niemal każdego dnia tygodnia
Komunikat Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB) dla okresu 1–7 czerwca 2026 r. powtarza dla niemal każdego dnia tę samą informację: miejscami możliwe są burze, lokalnie z gradem. To typowy obraz dla pierwszej połowy lata w polskim klimacie. Przełom maja i czerwca jest szczytem sezonu konwekcyjnego — momentem, w którym temperatura przy gruncie szybko rośnie, a w wyższych warstwach atmosfery powietrze pozostaje jeszcze chłodne po wiośnie.
Skąd się bierze grad
Grad powstaje w wysoko rozbudowanych chmurach cumulonimbus, wewnątrz silnych prądów wstępujących o prędkości od kilkunastu do nawet ponad 100 km/h. Krople wody są w nich wynoszone wysoko ponad poziom izotermy 0 °C i zamarzają. Następnie pokrywają się kolejnymi warstwami lodu — częściowo przejrzystymi, gdy w drodze przyrostu kropla zamarza powoli, częściowo mlecznymi, gdy lodowa otoczka tworzy się gwałtownie wokół kryształków. Kulka rośnie tak długo, jak długo prąd wstępujący jest w stanie ją utrzymać. Kiedy jej ciężar przewyższy siłę wznoszącą — spada.
Dlaczego maj i czerwiec to szczyt
W chłodniejszych miesiącach atmosfera nad Polską jest bardziej stabilna, a prądy wstępujące zbyt słabe, by utrzymać duże kulki lodu. Wraz z nadejściem lata powietrze przy ziemi staje się ciepłe i wilgotne — wystarczy lokalne wymuszenie (front, linia zbieżności wiatrów, rozgrzane miasto), by uruchomić konwekcję sięgającą tropopauzy. Specyfiką wczesnego lata jest jednocześnie nadal częsta obecność chłodnego powietrza polarnego w wyższych warstwach. Pionowy gradient temperatury jest wtedy duży, a to właśnie on napędza najsilniejsze komórki burzowe.
Co decyduje o wielkości kulek
Najważniejsza jest siła prądu wstępującego. Przy prądzie 30–50 km/h spadają kulki wielkości grochu, o średnicy 5–10 mm, które rzadko niszczą uprawy. Przy 70–100 km/h pojawia się grad orzechowy i większy — taki potrafi już uszkodzić dachy, samochody, a w sadach całkowicie zniszczyć plony. W silnych superkomórkach burzowych obserwowanych w Polsce w ostatnich latach notowano kulki o średnicy powyżej 5 cm. Drugim czynnikiem jest czas — im dłużej kulka krąży w prądzie wstępującym, tym grubszą warstwę lodu zdąży zebrać, zanim spadnie.
Jak Polska ostrzega przed gradem
Sieć obserwacyjna IMGW oraz radary meteorologiczne POLRAD pozwalają wykryć rozwijające się komórki z gradem na kilkanaście minut przed opadem. Ostrzeżenia są przekazywane gminom, służbom ratunkowym i mieszkańcom — przez aplikację Meteo IMGW oraz alerty RCB. Sadownicy i rolnicy mogą dodatkowo korzystać z serwisu Agrometeo IMGW, który podaje prognozowane ryzyko gradu z wyprzedzeniem 24–48 godzin. W domu najlepszą reakcją na nadciągające ostrzeżenie jest schowanie samochodu pod zadaszeniem i odsunięcie się od okien — kulki o średnicy 4–5 cm potrafią rozbić szybę.
Źródła: https://imgw.pl/prognoza-pogody-na-tydzien-01-06-07-06-2026/, https://klimat.imgw.pl/, https://danepubliczne.imgw.pl/, https://agrometeo.imgw.pl/przymrozki
Źródło: IMGW-PIB / RCB




