
Wrócą upały. Gdzie padną rekordowo wysokie temperatury?
Po przejściu frontów atmosferycznych nad Europą Środkową w najbliższych dniach nastąpi wyraźne ochłodzenie w Polsce, jednak jednocześnie na południu kontynentu zacznie odbudowywać się rozległy obszar wysokiego ciśnienia, który może sprzyjać powrotowi silnych upałów i długotrwałych fal ciepła.
Zmiana cyrkulacji nad Europą
Aktualne modele numeryczne ECMWF oraz GFS wskazują na przebudowę pola barycznego nad Atlantykiem i Europą. Nad północnym Atlantykiem oraz zachodnią Europą okresowo zaznacza się wpływ niżów, które sprowadzają chłodniejsze masy powietrza w kierunku Europy Środkowej.
W tym samym czasie na południu kontynentu oraz w rejonie basenu Morza Śródziemnego pojawia się tendencja do odbudowy silnego wyżu. Taki układ sprzyja tworzeniu tzw. „kopuły ciepła”, czyli sytuacji, w której powietrze w obrębie wyżu ulega osiadaniu, sprężaniu i stopniowemu ogrzewaniu.
Kopuła ciepła i mechanizm upału
Zjawisko kopuły ciepła (heat dome) polega na utrzymywaniu się rozległego układu wysokiego ciśnienia, który działa jak „pokrywa” blokująca wymianę mas powietrza. W takich warunkach:
- powietrze osiada i się ogrzewa adiabatycznie
- zachmurzenie jest ograniczone
- promieniowanie słoneczne intensywnie nagrzewa podłoże
- nocne wychładzanie jest słabe
Efektem są szybko rosnące temperatury i długotrwałe fale upałów, szczególnie w regionach południowej Europy, gdzie dopływ mas powietrza zwrotnikowego jest częstszy.
Południe Europy w strefie ekstremów
Modele długoterminowe wskazują, że największy potencjał do bardzo wysokich temperatur utrzymuje się w rejonie Półwyspu Iberyjskiego, południowej Francji oraz części Włoch i Bałkanów.
W takich układach nie jest wykluczony wzrost temperatur powyżej 40°C, a lokalnie – w sprzyjających warunkach orograficznych i przy silnym nasłonecznieniu – nawet wyższe wartości w dolinach i obszarach śródlądowych.
Warto jednak podkreślić, że są to wartości potencjalne wynikające z modeli prognostycznych, a nie pewna prognoza punktowa.
Sytuacja w Polsce – przejściowe ochłodzenie
W tym samym czasie Polska znajdzie się pod wpływem zachodniej cyrkulacji i przejściowych frontów atmosferycznych. Oznacza to spadek temperatur względem wcześniejszych dni oraz większą zmienność warunków pogodowych.
Temperatury będą częściej mieścić się w zakresie umiarkowanym, a upał – jeśli się pojawi – będzie miał charakter krótkotrwały i lokalny. W takich warunkach dominować mogą przelotne opady i burze związane z kontrastem mas powietrza.
Dlaczego Europa tak się „dzieli” pogodowo
Taki układ nie jest niczym nietypowym w sezonie letnim. Europa często znajduje się na granicy dwóch różnych reżimów cyrkulacyjnych:
- na północy i w centrum: wpływ niżów i frontów atlantyckich
- na południu: dominacja wyżów i mas zwrotnikowych
Przesunięcie prądu strumieniowego (jet stream) powoduje, że granica między tymi strefami może być bardzo wyraźna, co skutkuje jednoczesnym występowaniem ochłodzenia w jednej części kontynentu i upałów w drugiej.
Czy upał wróci do Polski?
W modelach sezonowych ECMWF oraz CFSv2 nie widać trwałego sygnału końca lata w Europie Środkowej. Oznacza to, że okresy chłodniejsze przeplatane będą kolejnymi napływami ciepłego powietrza.
W praktyce oznacza to typowy dla ostatnich lat schemat: dynamiczne lato z naprzemiennymi fazami ochłodzeń i fal ciepła, bez długotrwałej stabilizacji jednego typu pogody.
Europa w najbliższych dniach pozostanie pod wpływem silnie zróżnicowanej cyrkulacji atmosferycznej. Polska znajdzie się w strefie przejściowej z okresowym ochłodzeniem, natomiast południe kontynentu może ponownie wejść w fazę intensywnych upałów związanych z odbudową wyżu i kopuły ciepła.




