
Maj w górach? Na szlakach może być bardziej zimowo, niż myślisz
W połowie maja góry mogą zaskoczyć zimową pogodą. W Tatrach możliwy jest śnieg, a w niższych partiach deszcz, chłód i trudne warunki na szlakach.
W górach maj nie zawsze oznacza wiosnę
W wielu regionach Polski maj kojarzy się już z cieplejszymi dniami, spacerami i planowaniem pierwszych dłuższych wycieczek. W górach sytuacja może jednak wyglądać zupełnie inaczej. Nawet wtedy, gdy w mieście temperatura pozwala wyjść w lekkiej kurtce, wysoko na szlakach warunki potrafią przypominać końcówkę zimy.
Tak może być również w najbliższy weekend. Według prognoz IMGW wysoko w górach mogą pojawić się opady deszczu ze śniegiem i śniegu. W Tatrach prognozowany jest nawet przyrost pokrywy śnieżnej, a w szczytowych partiach Sudetów możliwe są przelotne opady śniegu. IMGW wskazuje też, że wysoko w Beskidach temperatura może wynosić zaledwie kilka stopni, a wysoko w Sudetach około 0–2 stopni Celsjusza.
Dla turystów to ważny sygnał. Majowy wyjazd w góry nie powinien być planowany tak samo jak spacer po parku czy wycieczka za miasto. Na szlakach pogoda zmienia się szybciej, temperatura spada wraz z wysokością, a mokre kamienie, błoto i resztki śniegu mogą znacznie utrudnić marsz.
Tatry mogą zaskoczyć śniegiem
Najbardziej zimowy akcent pogody spodziewany jest w Tatrach. To właśnie tam nawet późną wiosną warunki potrafią być wymagające. W dolinach może padać deszcz, ale wyżej opady mogą przechodzić w deszcz ze śniegiem lub śnieg. Dla osób, które planują wyjście na dłuższe trasy, oznacza to większe ryzyko poślizgnięć i wychłodzenia.
Szczególną ostrożność trzeba zachować na kamienistych odcinkach, podejściach i zejściach. Mokre skały stają się śliskie, a cienka warstwa świeżego śniegu może przykrywać nierówności terenu. To sytuacja zdradliwa zwłaszcza dla osób, które przyjeżdżają w góry tylko okazjonalnie i zakładają, że skoro jest maj, to warunki muszą być już typowo wiosenne.
Tatry wymagają też sprawdzania prognozy nie tylko dla Zakopanego, ale dla rejonu górskiego. Pogoda w mieście i wysoko na szlaku może różnić się diametralnie. Tatry mogą wyglądać zachęcająco z dołu, ale wyżej turyści mogą trafić na zimny wiatr, opady i ograniczoną widzialność.
Czytaj też: https://pogodaweekend.pl/region/kiedy-mozna-zaczac-zasadzac-rosliny-ta-data-uchodzi-za-bezpieczna
Sudety i Beskidy też z chłodnym scenariuszem
Zimowe akcenty nie dotyczą wyłącznie Tatr. W szczytowych partiach Sudetów IMGW prognozuje możliwość przelotnych opadów śniegu, szczególnie powyżej 1200 metrów n.p.m. Wysoko w Beskidach również będzie chłodno — temperatura może wynosić tylko kilka stopni.
W praktyce oznacza to, że także popularne weekendowe kierunki, takie jak Karkonosze, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki czy Beskid Sądecki, mogą wymagać lepszego przygotowania. Nawet łatwiejsza trasa może stać się męcząca, jeśli dojdą do tego opady, mokre podłoże i niska temperatura.
Największym błędem jest wyjście na szlak w zbyt lekkim ubraniu. W mieście może być kilkanaście stopni, ale na grzbiecie, przy wietrze i wilgoci, odczuwalna temperatura będzie znacznie niższa. To właśnie połączenie chłodu, deszczu i wiatru najszybciej odbiera komfort podczas marszu.
Czytaj też: https://pogodaweekend.pl/pl/susza-hydrologiczna-w-polsce-14-ostrzezen-i-niskie-stany-wod
Ubranie warstwowe to podstawa
W najbliższych dniach w górach najlepiej sprawdzi się ubiór warstwowy. Nie chodzi o to, aby ubrać się bardzo grubo od razu, ale żeby móc reagować na zmieniające się warunki. Podczas podejścia ciało szybko się nagrzewa, ale na postoju, grani czy zejściu równie szybko można zmarznąć.
Podstawą powinna być wygodna warstwa termiczna, cieplejsza bluza lub polar oraz kurtka chroniąca przed deszczem i wiatrem. W plecaku warto mieć też czapkę, rękawiczki i dodatkowe skarpety. W maju może się to wydawać przesadą, ale przy temperaturze kilku stopni i opadach taki zestaw może zdecydować o komforcie i bezpieczeństwie.
Nie mniej ważne są buty. Na mokrych kamieniach i błotnistych odcinkach zwykłe sportowe obuwie może nie wystarczyć. Lepszym wyborem będą buty trekkingowe z dobrą podeszwą, które stabilizują stopę i zmniejszają ryzyko poślizgnięcia.
Na szlaku łatwo o poślizgnięcie
Majowe góry bywają podstępne. Śnieg nie zawsze zalega równą warstwą, ale może pojawiać się miejscami: w żlebach, zacienionych fragmentach lasu, na północnych stokach i wyżej położonych odcinkach tras. Do tego dochodzi błoto, mokre liście, kamienie i korzenie.
W takich warunkach trzeba zwolnić tempo. Szczególnie ostrożnie należy schodzić, bo to właśnie podczas zejścia najczęściej dochodzi do poślizgnięć i urazów. Warto też rozważyć krótszą trasę, jeśli prognoza zapowiada opady albo pogorszenie widzialności.
Dobrym nawykiem jest sprawdzenie komunikatów przed wyjściem i dopasowanie trasy do realnych warunków, a nie do planu ułożonego kilka dni wcześniej. Góry nie wybaczają lekceważenia pogody, nawet wtedy, gdy w kalendarzu jest już połowa maja.
Lepiej zmienić trasę niż ryzykować
Weekend w górach nadal może być udany, ale wymaga rozsądku. Jeżeli prognoza zapowiada deszcz, śnieg lub silniejsze ochłodzenie, lepiej wybrać niższe partie, krótszy szlak albo spacer doliną. Ambitniejsze trasy można zostawić na dzień z lepszą widzialnością i stabilniejszą pogodą.
Warto pamiętać, że w górach pogoda nie musi być spektakularnie zła, żeby stała się niebezpieczna. Wystarczy mokre podłoże, niska temperatura i zmęczenie. Dlatego przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualną prognozę, zabrać cieplejsze ubrania i nie zakładać, że maj na szlaku będzie wyglądał tak samo jak maj w mieście.
Czytaj też: https://pogodaweekend.pl/pl/padla-konkretna-data-huragany-nie-beda-mialy-litosci




